Zielona Żywność

Sok z młodych liści jęczmienia

Dr Yoshihide Hagiwara, wieloletni badacz roślin i specjalista od zdrowego odżywiania, uznał trawę jęczmienną za najbogatszy w składniki odżywcze produkt żywnościowy na świecie.

Badania naukowe oraz doświadczenia tysięcy osób pokazują, że spożywanie soku z młodego jęczmienia oraz chlorelli pomaga skutecznie powrócić do zdrowia i utrzymać je. Jak to możliwe? Nasz organizm jest sam w sobie doskonały i zdolny do samo-uzdrowienia. Komórki potrzebują jedynie odpowiednich warunków, by mogły wykonać pracę, do której zostały stworzone. Muszą być po prostu odpowiednio odżywione, oczyszczone i odkwaszone.

 

Sok z młodych liści jęczmienia to całkowicie naturalny i biologicznie czysty żywy napój. Ta istna zielona bomba zdrowia zawiera łatwo przyswajalne, olbrzymie bogactwo witamin, aminokwasów, mikroelementów, minerałów oraz innych substancji bioaktywnych. Ma w sobie aż 11 razy więcej wapnia niż krowie mleko, 7 razy więcej witaminy C od świeżo wyciśniętego soku pomarańczowego, 5 razy więcej żelaza niż świeży szpinak. Co więcej – chlorofil zawarty w soku z młodego jęczmienia jest swoim składem niemal identyczny do składu hemoglobiny w krwi człowieka, co oznacza, że składniki zawarte w zielonym napoju z trawy w sposób naturalny zapobiegają anemii i niemal natychmiastowo poprawiają obraz naszej krwi. Chlorofil działa gojąco i oczyszczająco na nasz organizm. W łagodny i naturalny sposób likwiduje stany zapalne, reguluje pracę jelit i wzmacnia ich strukturę. Szybko i trwale wzmacnia także odporność organizmu. Osoby systematycznie spożywające Zieloną Żywność znacznie rzadziej chorują na przeziębienia, anginy, itp. A jeżeli nawet – choroba przebiega łagodnie i szybko mija. To efekt sprawnie działającego, zharmonizowanego i silnego organizmu.

 

Zielone Produkty doskonale odpowiadają na wszystkie potrzeby naszych komórek, gdyż są całkowicie naturalną i kompleksową żywnością. Nie zawierają żadnych domieszek, konserwantów ani wypełniaczy. Są uprawiane i przygotowywane do spożycia w sposób niezwykle staranny. Cały proces odbywa się z poszanowaniem Ziemi, roślin i ludzi. Dzięki temu możemy cieszyć się najwyższej jakości zieloną żywnością, która jest minimalnie przetworzona i maksymalnie praktyczna. Zestawienie razem soku z jęczmienia i chlorelli nie jest przypadkowe. Te dwa produkty żywnościowe uzupełniają i wzmacniają wzajemnie swoje działanie na nasz organizm. Bogactwo naturalnych witamin, składników mineralnych, mikroelementów, chlorofilu, antyoksydantów, enzymów i innych przyjaznych nam substancji, a także silne właściwości zasadotwórcze niezwykle skutecznie wspierają nas w utrzymaniu zdrowia.

Sok z młodego jęczmienia zawiera prawdziwe bogactwo enzymów, które skutecznie wspomagają organizm we wszystkich jego procesach, chronią także nasze komórki przed niszczycielskim działaniem wolnych rodników, spowalniając procesy starzenia. Nasza współczesna dieta jest niestety bardzo uboga w tego typu naturalne enzymy, gdyż znajdują się one jedynie w surowych warzywach i owocach. Niewystarczające uzupełnianie ich każdego dnia prowadzi do rozwoju licznych chorób cywilizacyjnych oraz szybkiego i nieuchronnego procesu starzenia się organizmu. Silne działanie antyoksydacyjne młodego jęczmienia, w znacznym stopniu obniża również ryzyko zachorowania na raka. Naukowcy udowodnili, że zawarty w młodym jęczmieniu enzym SOD ma ścisły związek z zapobieganiem oraz procesami leczenia komórek rakowych. Ma także silne działanie alkalizujące, które jest procesem przywracającym równowagę kwasowo-zasadową.

 

Poniżej przedstawiamy PRAWDZIWE historie, prawdziwych ludzi:

 

„Moja przygoda z Młodym Jęczmieniem.”

Przed 10 laty podczas wstępnego badania lekarskiego przed rozpoczęciem nowej pracy stwierdzono u mnie cukrzycę typu II. Miałam wtedy 49 lat, w ogóle mnie to nie zdenerwowało, nie miałam żadnych problemów. Zostałam odesłana do poradni dla cukrzyków, gdzie dietetyczka pouczyła mnie w sprawie diety. Przestrzegałam tej diety przez około 4 lata, mój stan się pogorszył, zaczęłam więc zażywać tabletki i dalej przestrzegałam diety. Spokój. Nic mi nie doskwierało. Dopiero dwa i pół roku temu lekarka uznała, że muszę już zacząć przyjmować insulinę. Przepisała mi dawkę 3 x 10 jednostek insuliny na dzień i 15 jednostek insuliny na noc i oczywiście dietę.

Nie chciałam się pogodzić z tym stanem, ponieważ nagle dotarło do mnie, dokąd ta droga prowadzi. Mój ojciec także miał cukrzycę, z jej powodu przeżył również amputację palców u stopy i poza innymi problemami jeszcze cztery zawały serca. Poszukiwałam wszystkich możliwych informacji o tym, co można na to poradzić, aż polecono mi panią, która ocenia stan zdrowia na podstawie tęczówki oka. Ona doradziła mi Młody jęczmień. Znalazłam go w końcu po trzech miesiącach.

Młody Jęczmień zaczęłam stosować w dawce 4 łyżeczek dziennie i nadal wstrzykiwałam sobie insulinę w przepisanych dawkach. Nic się nie działo. Przyszło mi do głowy, że dałam się nabrać i postanowiłam, że po wzięciu ostatniej kupionej dawki kończę z Jęczmieniem. Jeszcze jej nie wzięłam, gdy nagle po mniej więcej 4 miesiącach stosowania zaczęłam mieć problemy z przedawkowaniem insuliny. Od razu odwiedziłam panią diabetolog i powiedziałam jej o zmianach, które nastąpiły u mnie pod wpływem stosowania Młodego jęczmienia. Wtedy dała mi glukometr, którym każdego ranka zaczęłam sobie mierzyć poziom cukru i zgodnie ze zmierzoną wartością dawkowałam insulinę. Stopniowo zmniejszałam tę dawkę i po 9 miesiącach osiągnęłam poziom 1 albo 2 jednostek dziennej i nocnej dawki insuliny. Na tym poziomie stan się ustabilizował. Kiedyś będzie tak, że w ogóle nie będę potrzebowała insuliny. Testy wątrobowe, które były złe, mam teraz w porządku, wyrównało mi się wysokie ciśnienie krwi i poprawił cholesterol. Przestały mnie boleć kolana, a z powodu ich bólu musiałam przestać grać w koszykówkę. Teraz znowu mogę grać.

Dziękuję za chwilę, gdy dowiedziałam się o Młodym Jęczmieniu.

Pivoňková Ivana, Stříbrné Hory

 

 

 

Chlorella

Chlorella zawiera, oprócz wielu różnorodnych substancji aktywnych biologicznie (których niepełny wykaz zawiera tabela podstawowych wartości odżywczych), także inne unikatowe substancje. Jest na przykład jednym z najbogatszych źródeł zielonego barwnika – chlorofilu, któremu zawdzięczamy życie na naszej planecie. Jednak jakakolwiek wyrwana z kontekstu substancja czynna lub wartość jednej mikro- czy makro-substancji odżywczej nie świadczy o całkowitej korzyści, jaką zielona żywność przynosi człowiekowi. Ważne jest bowiem ogólne współgranie i synergia wszystkich substancji, a nie dane o wartościach aktualnie modnych substancji czynnych. Dlatego nie koncentrujemy się na „odżywianiu opartym na liczbach“, ale na „odżywianiu opartym na powiązaniach“. O wartości produktów żywnościowych (tak samo jak o wartości Chlorelli) decyduje jednak nie tylko skład i dane analityczne, ale także sposób przetworzenia. W procesie produkcji Chlorelli dba się o zachowanie maksymalnej zawartości substancji czynnych i o to, aby substancje te były jak najlepiej wchłanialne i dostępne dla organizmu. Metoda ta gwarantuje wysoką wchłanialność substancji odżywczych (co najmniej 80%). Chlorella nie powinna zawierać żadnych domieszek, chodzi tu o całkowicie czysty produkt.

„Chlorellę zażywam od 25.01.2001.”

Od 10 lat mam łuszczycę. Przez 4 ostatnie lata miałam nasilone zmiany na ciele, ale głównie na twarzy i we włosach. Po 2 i pół miesiącach stosowania łuszczyca całkowicie zniknęła mi z twarzy i włosów, na ciele nastąpiła poprawa o 50%. Byłam zaskoczona tak samo, jak moja pani dermatolog, która sama zaczęła się interesować Chlorellą i ją zalecać.

 

Kolejne pozytywy:

  1. przestały mi wypadać włosy, a ich jakość pochwaliła także moja fryzjerka
  2. nie łamią mi się paznokcie i pierwszy raz w życiu zrobiłam sobie manicure, ponieważ wcześniej nie dawałam sobie rady z ich długością i utrzymaniem
  3. ustąpiła mi depresja (prowadzę działalność gospodarczą) i bóle wokół żołądka
  4. już od 3 miesięcy nie wiem, co to jest migrena
  5. jestem dużo spokojniejsza i wydaje mi się, że mam więcej witalności
  6. od dziewiętnastu lat miałam wysoki poziom bilirubiny 28 – 35. Dziś ma wartość 14, co jest prawie w normie.

Chlorellę zażywają także moja matka i 5-letni syn

Matka: (61 lat) – poprawione: ciśnienie, cholesterol, depresja.
Syn (5 lat) – jest astmatykiem, alergikiem (silne uczulenia na trawy), ze skłonnością do zapaleń skóry, zaburzenia przy wypróżnianiu (plastyka odbytu). Po konsultacjach z lekarzami specjalistami już od 3 miesięcy spożywa Chlorellę.

Chodził się wypróżnić co 7-10 dni, potem wyszły mu na wierzch jelita (dlatego plastyka). Teraz chodzi się załatwić codziennie. Dzięki regularnemu wypróżnianiu skóra na całym ciele oczyściła mu się także z atopowego zapalenia. Po naradzie z panią alergolog odstawiłyśmy mu leki na astmę, które „wdychał” 4 razy dziennie. Zostawiła mu tylko leki ratunkowe, gdyby miał atak. I już 2 miesiące ŻYJEMY!

Eva Filipiová, Meziboří (40 lat)